Ceremonia (dramat)

autortohton

Ten tekst napisałem w pół godziny na zadany losowo temat (przypadkowe słowa: dywizja i ceremonia.) Zrobiłem to aby ćwiczyć tworzenie tekstów komediowych więc proszę o komentarze. Zależy mi przede wszystkim na informacjach co was w poniższym dialogu śmieszy:)




Kapelan przemawia do dwóch zgromadzonych żołnierzy. Kapelan jest typem twardego gościa. Żołnierze to raczej wymoczki.
Kapelan: Drodzy żołnierze mam zaszczyt powitać was na poświęceniu trzeciej dywizji piechoty... Na początku chciałem zauważyć, że według terminologii wojskowej dywizja to 5 do 15 tysięcy żołnierzy. Nasuwa się więc pytanie gdzie jest pozostałych 4998 do 14998 żołnierzy?
Żołnierz pierwszy: Zacięli się przy goleniu.
Kapelan: Wszyscy?
Żołnierz Drugi: My nie.
K: A pozostali? Wszyscy jednocześnie?
ŻP: My się golimy na komendę. Kapral był zaspany i jakoś ją krzywo wydał.
ŻD: A my dwaj niedokładnie wykonujemy komendy i jesteśmy.
K: Macie zatem rozkaz przekazać pozostałym to co tutaj powiem. To który oficer ma z wami rozmawiać było trudną decyzją. Cieszę się, że spotkał mnie ten zaszczyt pomimo, że jego bezpośrednią przyczyną jest przegrana w losowaniu zapałek. Waszą dywizję trzeba będzie poświęcić.
ŻP: Że pokropić?
K: Niestety nie. Poświęcić dla sprawy. Wojsko nie ma pieniędzy na utrzymywanie tylu żołnierzy. Kilku tysięcy z nich trzeba się pozbyć.
ŻD: Czyli, że jesteśmy zwolnieni?
K: Niestety nie. Przepisy nie pozwalają nam na zwolnienie tak dużej liczby wojska. Musicie zginąć w chwale.
ŻP: Ale ginie w chwale się na wojnie, a nie ma żadnej wojny.
K: Otóż jest. Najbliższa aktualnie w Libii.
ŻD: Jesteśmy wysłani na misję. Ale fajnie!
K: Tak, z jednoznacznym rozkazem, że macie z niej nie wrócić.
ŻP: A gdyby nam się udało wygrać to co?
K: Dowództwo pomyślało i o tym. Waszym celem jest odbicie północnej Afryki z rąk Arabów. Nie macie szans. Odmaszerować.
ŻD: No dobrze, to kiedy mamy samolot?
K: Nie macie.
ŻP: Autokar?
K: Również nie.
ŻD: To czym się tam dostaniemy?
K: Odpowiedź tkwi w fakcie, że jesteście dywizją piechoty. Odmaszerować.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
773 wyświetlenia
przysłano: 22 czerwca 2012 (historia)
autortohton

autortohton

40 Lublin
6 tekstów

Inne teksty autora

Admirał Sobaczew po raz pierwszy

autortohton, dramat

Lub nic nie rób

autortohton, opowiadanie

Biznesmeni w restauracji.

autortohton, dramat

Dukaj Fan Fiction

autortohton, opowiadanie

Dach

autortohton, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło