Biagnostyk (dramat)

witka

 

Wirakocha (fonetycznie Warkocza) to bóstwo Indian, protoplastów wciągania nosem.

Zgoła (właściwe słowo) inaczej poszła ewolucja totemów strzegących wiosek ich północnych pobratymców - za sprawą nazwy.

Dziś podróbki, miniaturki tego reliktu kultu fallusa są sprzedawane w sexschopach.

To może tłumaczyć awarie sterujących pilotów, spóźnienia do pracy i repertuar jednego kabaretu.

 

Zeusa to szefowa korporacji z Olimpu z czasów, gdy nie trzeba było udawać Greka a Aniela Merkel nie weszła na hipotekę Peloponezu.

Jest starszą, mleczną intensywnie wycentrugowaną siostrą Kopernik, która ma zasługi dla nauki i kinematografii.

 

A ja nie jestem tekściarzem piszącym pod recital kaznodziei - zapiewajły chóru gospel albo derwisza wojującego wiązanym w jakimś kipu, haiku, hałku-kałku, niepublicznym słowem.

Wypraszam sobie przypisywanie mi korelacji z Wszechpolskimi Amiszami.

 

 


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
263 wyświetlenia
przysłano: 30 stycznia 2018 (historia)

witka

62 lata Zgorzelec
50 tekstów 40 komentarzy


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło