Literatura

wiosenne porządki (dramat)

Marzena

misiu powiedz jak to będzie?
- słucham cię aniołku

wiesz nie mam miesiączki
to może być nasze piąte dziecko

- tak piąte, dobrze policzyłaś wszystkie?
te nieżyjące zakopane w ogródku nie mają imion
ale mogą mieć liczby

wiem ale prosiłeś mnie

że mam zamknąć usta na kłódkę

- hm...twoja twarz nie jest mi potrzebna

mowa i słowa są złudne

zanucę ci kołysankę zaśnij
jutro wykopię nową grządkę
posadzimy zioła

poczujesz ich zapach
zapomnisz, że życie jest darem

to tylko liczby
odwróć się

przecież na twarz ci się nie spuszczę

 

 


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena 24 kwietnia 2020, 16:33
youtu.be/qGDG8gPXemM
hopeless
hopeless 24 kwietnia 2020, 20:04
Szczerość przekazu robi wrażenie. Lubię poczuć się w centrum wydarzeń, a przez obecne obostrzenia siedzę tu, jak mysz pod miotłą i się duszę... Twój wiersz pobudził krążenie. Dzięki.
Marzena 24 kwietnia 2020, 20:50
hop zastanów się, pomyśl co chciałam przekazać. Ta kobieta ulega manipulacji. Poddała się całkowicie, to prawie schizofrenia. Ona nie odróżnia dobra od zła. Tak to syndrom sztokholmski. Czy przypadkiem całe nasze społeczeństwo nie uległo podobnym wpływom? Od momentu ogłoszenia epidemii nie stosuję się do żadnych zaleceń rządowych i medycznych. Rozmawiałam z lekarzem, dał mi kilka wskazówek.
Nie noszę maski, rękawiczek, nie dezynfekuję rąk. Standardowo myję ręce, tak samo jak wcześniej. Codziennie jadę do pracy, wciąż mam kontakt z ludźmi. W różnym wieku. Codziennie jadę po zakupy. Nie poszłam do fryzjera z wiadomych powodów.
Przemyślałam kilka aspektów za i przeciw. Wiesz, nie znoszę jak ktoś decyduje za mnie. Może dlatego nie do końca siedzę jak mysz pod miotłą. Wiem na czym polega immunologia, odporność organizmu. Nie duszę się, niewiele moje życie różni się od momentu powstania zagrożenia. Jeżeli już mam czegoś dosyć - to NUDY.
Chyba wystarczy nie mogę przytoczyć więcej argumentów i informacji.
Nigdy nie pozwoliłam aby jakikolwiek system mnie zniewolił. Czy to mafia bankowa, czy inny. Chyba już za dużo napisałam...
Marzena 24 kwietnia 2020, 21:20
Ala ale to w innym kontekście! Wybacz, jest synonim?
Marzena 24 kwietnia 2020, 22:52
Ala przecież to jasne, wiem jest dosłowność. Jednak sam aspekt spuszczania ma znaczenie odmienne niż sądzisz. Tutaj akt seksualny ma wymiar krzywdy i poniżenia.
To nie jest miłość, no muszę tłumaczyć?
To wulgarne i podłe traktowanie kobiety. Zabijanie jej tożsamości, zabijanie jej dzieci.
Ten austriacki maniak, tatuś,...zaraz zacznę przeklinać. Josef Fritzl na przykład, jako obraz jako bohater tego tekstu, może właśnie tak zwracał się do córki.
Takich przykładów jest mnóstwo. Ostatnio czytałam o kobietach w obozach koncentracyjnych, o obozowych prostytutkach, o dzieciach, które rodziły...
Chyba za delikatnie opisałam tą scenę, miałam wątpliwości czy wstawiać ten tekst.
Nie mam zapędów seksualnych, a nawet jeśli mam, to zdrowy objaw. Nieprawdaż? :-)))
Marzena 25 kwietnia 2020, 08:22
,,Istnieją sposoby obrony przed manipulacją zarówno w wymiarze indywidualnym
jak i społecznym. Badania wykazują (Z. Hanas, 2000), że można manipulować ludźmi, ale nie w każdych warunkach się to udaje. Zdolność do krytycznego myślenia
i wyższy poziom edukacji skutecznie zapobiegają takiemu nadużyciu (dotyczy to
zwłaszcza manipulacji za pomocą mass mediów). Skutecznym narzędziem obrony
przeciw manipulacji może więc być podwyższanie poziomu edukacji w społeczeństwie oraz zagwarantowanie wolności wyrażania opinii, przepływu informacji przy
respektowaniu prawnych (jasno określonych norm) dla funkcjonowania środków społecznego przekazu."

Alu dałaś mi do myślenia. Nie zamierzałam celowo używać manipulacji językowej.
Jednak tak zrobiłam ale potrafisz to wyczuć. Nadinterpretacja hm...jeżeli tak postępuję to znaczy, że żyję w nieustannym stresie. Nie jest dobrze.
,,oj chyba się pożegnamy" masz rację, lepiej unikać takich sytuacji. Wydaje mi się, że sporo tej manipulacji jest w moim tekście. Może chciałam to pokazać.

Zapędy seksualne, to odrębny temat. Na przykład -
stronazycia.pl/pedofilskie-zapedy-propagatorow-edu…

Josef Fritzl to pedofil?
"Nie mam zapędów seksualnych, a nawet jeśli mam, to zdrowy objaw. Nieprawdaż?" - - - w tym temacie zdania są podzielone" Masz rację.
Marzena 25 kwietnia 2020, 09:54
Droga Alu wpadałam w poczucie winy, niepotrzebnie. Staram się unikać takich sytuacji.
Czy twórczość, poezja itp. nie jest przypadkiem nadinterpretacją rzeczywistości?
Czy nasze słowa, metafory, wersy itd. to manipulacja językowa?
Jak to nazwać?
ciekawe :-)

- hm...twoja twarz nie jest mi potrzebna

mowa i słowa są złudne

nieprawdaż...
Marzena 26 kwietnia 2020, 08:18
Moja droga Alu, nie będę stawiać veto i używać manipulacji. Masz rację. :-) Nawet mnie to cieszy, ponieważ mój dół wygląda lepiej niż góra. :-)
Taaaak...mam nawet napisaną odę do dupy, coś w tym jest

pani poświęcam ci słowa
ty czci jesteś godna największej
nie dorównuje ci głowa
w rozumu wielkim zamęcie

czci wielkiej zbierasz trofea
od ludzi co za twym zapachem
lecą jak pszczoły do miodu
całują i pieszczą z rozmachem :-)

prawdaż to, czy nieprawdaż?
Usunięto 6 komentarzy
przysłano: 24 kwietnia 2020 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca