Literatura

Podpis (dramat)

Marek Jastrząb

 

My, Polacy, lubim najsampierw dostawać w skórę, a potem rzewnie płakać. Deliberować ziejąc naokół świętymi ogniami oburzenia. Radośnie wspominać piękne katastrofy uciesznie chlipiąc nad rozlanym mlekiem. Zachodzić w głowę, dlaczego i za jakie grzechy nas wykiwano. Dlaczego daliśmy się zwieść, omamić, kolejny raz wydymać bez mydełka Fa.

 

My, Polacy, lubim traktaty; słowo na papierze, okraszone zawijasowym gryzdem, złożone przez Prokurenta Ważnego Państwa, w moment po przystawieniu pieczęci, okazuje się frazesem, humbugiem, kartą niestrawnych dań; lecz my, Polacy, jak żaden inny naród, okrutnie wierzym w coniebądź podpisanego: w solenne przyrzeczenia, obietnice bez pokrycia lub huczne deklaracje składane na wiatr.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 8 maja 2022 (historia)

Inne teksty autora

Porażka przez aklamację
Marek Jastrząb
Spacerkiem po księgarni
Marek Jastrząb
Ściganie króliczka
Marek Jastrząb
W koło Wojtek
Marek Jastrząb
Wiek cyborga
Marek Jastrząb
Przyzwyczajenie
Marek Jastrząb
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca