Literatura

To już ostatni (dramat)

A Raskolnikowski

Jakaś Emma Roberts w dżinsach i bawełnianym topie, po dniu spędzonym w spa wygląda na zrelaksowaną. Przyglądam się fotografii, ale oznak zrelaksowania nie widzę, może to zrelaksowanie jest zamaskowane, ale przecież nie napisaliby, że wygląda. Na następnej jakiś polityk wmawia młodym ludziom w mundurach, że mogą mordować, kraść, gwałcić i brać niewolników tak długo, jak robią to w imię pokoju. Na pierwszy rzut oka jest zupełnie niezrelaksowany. Odkładając gazetę na fotel obok, patrzę na swoje odbicie w lustrze. Czy ja wyglądam na zrelaksowanego? Czy można być zrelaksowanym, czekając na faceta, któremu się odbierze życie? Oczywiście, że tak, ale to wolny proces. Ja pierwszy raz zabiłem, gdy miałem 6 lat. Pamiętam dokładnie jego oczy, gdy ściągałem go z matki, by zobaczyć czy przeżyła. Niestety, kula przeszła przez niego i utkwiła w ciele matki. On przeżył a ona do piachu. Oczywiście nikt z żołnierzy „wyzwalających” mój rodzinny dom z wszystkiego co rodzinne, nie został pociągnięty do odpowiedzialności — wygranych się nie sądzi. Jeszcze raz spojrzałem na przysłaną mi fotografie, tylko oczy te same. Oczy, w które spojrzę ponownie po tylu latach.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 17 sierpnia 2022 (historia)

Inne teksty autora

W procesie tworzenia
A Raskolnikowski
Jak zejść z linii strzału
A Raskolnikowski
Alkohol
A Raskolnikowski
Romeo i Julia
A Raskolnikowski
W relacji ciała z duszą
A Raskolnikowski
Trzy sekundy.
A Raskolnikowski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca