Literatura

Anarchista (dramat)

Arian

 

Człowiek skupiony na drobiazgach nie dokona wielkich rzeczy.

 

W tym świecie ślepcy prowadzą ślepców.

 

Przypadek kieruje losem.

 

Źli żywią się tchórzostwem słabych.

 

Chciwość rozmienia fortunę na drobne.

 

Nikt nie zasłużył sobie na starość, a wielu będzie dana.

 

Głód budzi zwierzę w człowieku.

 

Ale niechętnie zagląda do rzeźni.

 

Nawet w dobrej kuchni czuć smród.

 

Piękno nie poprawi natury, a jedynie ukrywa moralną brzydotę.

 

Trzeba jakoś obejść sumienie.

 

Kapitalizm działa... byle dalej od przykazań. 

 

Ekonomia wywodzi się z praw przyrody.

 

Finalnie w przyrodzie wszystko zostanie pożarte.

 

Większość, jak można sądzić, zażywa opium dla ludu.

 

Niektórzy obwiniają za wszystko Boga i Szatana.

 

Inni odrzucili rewolucję, ale akceptują wojny.

 

Jakby jedno różniło się od drugiego istotnie.

 

Mitologia utrwala zabobony. 

 

Ludzkość  jest za słaba, aby iść za rozumem.

 

Śmierć jest jak Słońce, które zamyka oczy.

 

Ślepa miłość przetrwa najdłużej.

 

Prawda niczego nie udaje.

 

Aktor woli grać innego niż być sobą. 

 

Aktor w roli wodza rzuca urok mentalisty.

 

Komik wydający dekrety budzi obawy bardziej niż śmieszność.

 

Bogactwo mierzy się tym czego brakuje.

 

Całe zabieganie o cudze dobro.

 

Kapitał mnoży zysk, a bieda rozmnaża biedę.

 

Największy zysk przynosi handel odpustami.

 

Miłość ukrywa się jak zbrodnię, a nienawiść wojuje na arenie.

 

Wiara zabija umysł i obiecuje zbawienie.

 

Zło robi niedźwiedzią przysługę.

 

Czasem postępek jest użyteczny.

 

Służący zarabia wazeliną na życie. 

 

System składa się z alfonsów i prostytutek.

 

Dobry przykład lepszy od dobrej rady.

 

Głupotą byłoby kreowanie niedoskonałości w boskim akcie.

 

Sprawiedliwość nie ma wymiaru.

 

Kara jest zemstą na sprawcy za czyn zabroniony. 

 

Nic nie usprawiedliwia wolnej woli.

 

...

 

Ciekawe, że stado zwierząt nie wybierze słabeusza na przewodnika, a ludzie mieniący się homo sapiens dają się nabrać na oszusta przy każdych wyborach. Narody popełniają  grube błędy mimo nauczki z historii.

Wrogiem największym jest ten, który pozbawia złudzeń. 

... 

 

Jakiś palant przekonywał do upadłego, że wojna to tez polityka. Nieprawda...

Wojnę zaborczą wszczyna państwo wykolejone. W takim państwie rząd staje się zbójeckim gangiem.

Prawa jednostek zastępuje samowola władzy.

 

Politykę wiąże konwencja zasad działania.

Podżegacze wojenni postępują wbrew logice.

Nie można jednocześnie karać obywateli za łamanie praw i wydawać rozkazy zmuszające do popełniania zbrodni.

Łatwo znaleźć najemników w każdym narodzie, gotowych lecieć na złamanie karku za żołd wojaka.Tacy spieszą się do piachu, a przecież miejsca wystarczy dla wszystkich.

...

 

Niedawno krytykę bezwarunkowego udziału w sporze terytorialnym na Ukrainie

zaangażowani funkcjonariusze okładali ruską onucą.

Zakrawa na ironię praktyka cenzurowania publikacji przez ludzi, którzy w PRL odgrywali opozycjonistów walczących z objawami ,,dyktatury proletariatu".Kilkadziesiąt lat temu anarchizowali kraj, a teraz sami stosują represje wobec opozycji, zastraszanie, metody niezgodne z prawem.

 

ttps://www.youtube.com/watch?v=vXrpFxHfppI


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 11 czerwca 2024 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca