Niech będzie, że miłość (inny tekst)

Doris

Okalający ramiona ciepły wiatr z ust gorących, niczym płomień, ogień wszystko pożerający, lecz szybko zalany falą uniesienia, spełnienia morzem To powódź rozkoszy, życiodajna woda, wzburzona wiatrem. Najpierw cicho, powoli, spokojnie, potem burza, huragan i znów wir uniesienia, moc potężna, siła przyrody, magia, lecz czysta, a jednak coś czarnego. I znowu ogień i można spłonąć okrytym wiatrem, zalanym wodą, porwanym rządzą, lecz wolnym w pełni, choć zagubionym w szalonym pędzie. W końcu spełnionym w uczuciu zwanym: wiatrem, płomieniem i oceanem.


fatalny 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
411 wyświetleń
przysłano: 8 marca 2000

doris

36
47 tekstów
Czasem jestem sama dla siebie obcym czlowiekiem...wtedy budze sie ten zawsze jedyny raz o wschodzie i odkrywam, ze istnieje we mnie moje wlasne "ja", ktore pomimo wszystko pozostaje niezmienne, tzn. moje zasady i moralnosc pozostaja - a to juz wygrana.…

Inne teksty autora

Żyć bez duszy.

doris, opowiadanie

Jednostronna przyjaźń

doris, wiersz

***

doris, wiersz

***

doris, wiersz

[W popiole myśli...]

Doris, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło