Mamo? Krótki traktat o miłości i gwiazdach.

Said Muslim

Mam poważny problem z grawitacją, ciągnie mnie ciągle w dół i jest w tym niesłychanie systematyczna. Grawitacja to zaraz po śmierci najpotężniejsza kobieta jaką spotykamy w naszym życiu (chyba, że się ożenimy- wtedy żółtą koszulkę lidera przejmuje teściowa). Wiesz parę razy leciałem samolotem, to takie małe oszustwo, coś jak wyjście do pubu z kumplami zamiast wizyta u "mamusi". Jednak jest w tych odwiedzinach coś przyjemnego, bowiem mało kto z nas ucieka w kosmos przed grawitacją, jeszcze mniej przed teściową.

Louis Armstrong miał na pewno świetne układy z mamą swej ukochanej skoro mimo wszystko wrócił. ACH! Hermaszewski! Duma narodu! Bohater! Polski Superman! Wojownik Drogi Mlecznej! (za Wikipedią-wszechwiedzącą) : ośmio dniowy biało-czerwony anioł!! Ten to miał teściową, że HEJ! Kosmos.
Z tego miejsca pragnę więc pozdrowić wszystkie przodowniczki pracy, teściowe (także te przyszłe), oraz samą grawitację, dzięki której tu stoję.

Said Muslim
Said Muslim
Opowiadanie · 10 stycznia 2008
anonim
anonim
ElektrycznyPies
wiecie, zamiast wiesz. :):):):):)

· Zgłoś · 18 lat
ataraksja
Poprawiłabym składnię pierszego zdania:
- brzmi znacznie poprawniej i lepiej się czyta. Podobnie tu: - przy poprzednim zapisie "potykam się" czytając na głos.
Kawałek o Lousie Armstrongu zaczęłabym od akapitu. Niby rozwijasz myśl, ale wprowadzasz bohatera kosmosu, za jego przykładem wymieniasz następnych pogromców teściowych ;))
Wikipedia z wielkiej litery - nazwa własna.
8 dniowy koniecznie pisane słownie, wbijano mi do głowy, że w tekstach literackich trzeba umieć zapisać liczebniki słowem, bo wtedy to faktycznie tekst literacki, a nie rachunek za piwo.
No i ostatni przecinek postawiony źle. Powinien stać przed "dzięki".
Poza tym - zabawnie i podoba się, bo przynajmniej inaczej ktoś spojrzał na "rower teściowej" ;))
Popraw i opublikuję.

· Zgłoś · 18 lat
Said Muslim
poprawione

· Zgłoś · 18 lat
ataraksja
No to uwalniam tekst od grawitacjiiiiiiii! ;)

· Zgłoś · 18 lat
Trzyczternascie
Wiesz parę razy leciałem samolotem, to takie małe oszustwo, coś jak wyjście do pubu z kumplami zamiast wizyta u "mamusi".


a to jest calkiem niezłe

· Zgłoś · 18 lat
anonim
Bajkonur
podoba mi się Twój sposób wyrażania myśli. Taki ciągły potok słów... Ale całość bardzo miła.

· Zgłoś · 18 lat