Czyścioch (opowiadanie)

Pensjonarka

To nie jest tak, że mu żadna myśl z worka teologii do głowy nie przyjdzie.

Ależ przyjdzie, postoi i wyjdzie.




W czyśćcu na pewno wali grzybem jak w miejskiej łaźni. Prysznice są tam zardzewiałe, nikt nie sprząta, bo wszyscy grzechy z siebie zmywają. Tylko takie lekkie, niezauważalne wręcz życiowe psoty. Żeby trafić do czyśćca trzeba być trochę nijakim, bezpłciowość mieć wyrytą na twarzy. I dlatego wszyscy tam trafią: moja eks, moja matka, bracia, siostry zakonne, ta ładna kuzynka też, sklepikarka, cieć.

 

Tylko nie ja. Już moja w tym głowa. Mam już dość swojej spleśniałej łazienki, ja nie chcę z deszczu pod rynnę. Aby obniżyć swoje szanse zostania czyściochem, trzeba zastosować konkretną strategię. Wiadomo, że czynienie dobra nie daje stuprocentowej pewności ominięcia tej boskiej myjni. Zawsze się o coś potkniesz i bilans jest taki, że choć nie objadałeś się,  grzeczny i lojalny byłeś, to okazuje się, że nie zdążyłeś spłacić kredytu na mikrofalę.

Grzeszek to malutki, ale do czyśćca jak znalazł. I choć mikrofalówka to zło w najczystszej postaci, bo przecież te fale ultrakiller wysyła, to już sędziów na wysokościach nie obchodzi. Skoro nie chcą redukcji etatów, to muszą utrzymać stała liczbę czyściochów.

 

Ale takie zło, to już jest inna estetyka, to już może być high class. Tylko zapału mi brak do psucia i obijania mord bliźnim. Wypadałoby konsekwentnie linie proste czynić łamanymi. To już sztuka, a ja tylko skromnym rzemieślnikiem jestem.

 

 

Decyzja zapadła- idź się umyć.


dobry 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ataraksja
ataraksja 20 lutego 2009, 22:12
Co za wyrafinowane filozofowanie przed wieczornym prysznicem! Przymus mycia wyzwala grzeszny bunt i prowadzi do umocnienia pewności, że łamiąc zasady:
a) przyczyniamy się do ochrony Ziemi i nie wpuszczamy w kanał skażonej naszymi brudami wody (plus - zatem bliżej oczyszczalni),
b) zostajemy indywidualistami, kontestatorami prawdy, że częste mycie - skraca życie!

Zrobię `dzień dziecka`. A co! ;) Nie będę rzemieślnikiem. Będę wolny, brudnym kontestatorem!
Pensjonarka
Pensjonarka 21 lutego 2009, 02:39
Z lęków rzemieślniczych szydzisz? Tuszem Ci między oczy! :))
Pensjonarka
Pensjonarka 21 lutego 2009, 09:20
Z lęków rzemieślniczych szydzisz? Czyściec Ci nie straszny?:)
.
. 21 lutego 2009, 10:26
mnie nie
nawet piekło ;)
dlatego idzie na pierwszą stronę
bez grzechu i wyrzutów sumienia ;)
ataraksja
ataraksja 21 lutego 2009, 15:00
Ja miałam ochotę na krotochwilę, bo tekst tak prosił... tak prosił, żeby sobie poużywać, pogrzeszyć żartobliwie ;))
615 wyświetleń
przysłano: 20 lutego 2009 (historia)
Pensjonarka

Pensjonarka

33 z Bałut
9 tekstów 15 komentarzy 2 teksty piosenek
Przestałam palić, lecz wciąż permanentnie boli mnie głowa. Marzę o psie. Wszystko inne już mam.

Inne teksty autora

ład

Pensjonarka, opowiadanie

Puentylizm miejski

Pensjonarka, opowiadanie

O miłości do ojczyzny

Pensjonarka, opowiadanie

Cieć

Pensjonarka, opowiadanie

plebejskość bije po oczach

Pensjonarka, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło