Walc na trzy (opowiadanie)

misiajabuszko

Szła zamyślona chodnikiem. W ręku trzymała obraną pomarańczę, którą jadła jakby od niechcenia. Było naprawdę gorąco. Ubrana w zwiewną, białą sukienkę, twardo stąpała po rozgrzanej ziemi.
Zdawała się nie zauważać soku spływającego z soczystego owocu po jej brodzie i rękach.
Zapragnąłem w tamtej chwili być pomarańczowym sokiem. Spływającym powoli po jej miękkiej skórze, z ust, po szyi, ku piersiom.
Lub zamiast tego, wyobraziłem sobie, że jestem szczęściarzem, który czeka na nią w domu, i który będzie mógł scałować pomarańczę z jej słodkiego ciała.
Chciałem być chociaż jej sukienką. Lekko muskać skórę. Opinać się lekko na wzgórkach piersi i figlarnie falować dokoła ud.
Chciałem być granatowym motylem przyczajonym na jej odsłoniętym karku. Czuć ciepło szyi, słyszeć przyspieszony puls.
Owładnęła mną. Wszystkie moje zmysły poddały się jej. Chciałem ją smakować, dotykać, czuć jej zapach, słyszeć głos, czuć jej oddech na mojej szyi…
Widziałem rude włosy oswobodzone z ciasnego koka, spływające złocistą kaskadą po jej plecach. Widziałem złocistobrązowe, tak niewinne jeszcze oczy okolone wachlarzem rzęs.
Widziałem smutne, lecz jakże czerwone i namiętnie usta.
Widziałem to wszystko i owładnęła mną szaleńcza żądza zobaczenia jak po kremowej szyi, powoli, w takt walca spływa jaskrawa krew … raz… dwa… trzy…. raz… dwa …trzy … raz… dwa… trzy… raz… dwa… trzy…
 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
szklanka
szklanka 16 czerwca 2011, 08:56
ładnie naszkicowany liryczny erotyzm.
"Spływającym powoli po jej miękkiej skórze z ust, po szyi, ku piersiom" - miałaś tu na myśli skórę z ust czy fakt spływania z ust? Jeśli to pierwsze to dałabym po prostu 'skórze ust", a jeśli do drugie to przecinek po skórze.
Pozdrawiam
Radosław Kolago
Radosław Kolago 16 czerwca 2011, 12:25
Świetny klimat, dość zaskakująca pointa - z racji mojego upodobania do rudowłosych kobiet w letnich sukienkach ten tekst wywarł na mnie duże wrażenie, chociaż jakiegoś nowatorstwa w obrazowaniu nie stwierdzam. Dobre, po prostu dobre.
romantka
romantka 16 czerwca 2011, 15:47
Fajnie piszesz, może jakieś opowiadanko z tego... ? :) Pozdrawiam
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 19 czerwca 2011, 20:59
Fajny klimat no i niezla puenta.
876 wyświetleń
przysłano: 15 czerwca 2011 (historia)
misiajabuszko

misiajabuszko

27 Wrocław
1 artykuł 8 tekstów 8 komentarzy
Każda ma lekka myśl gdzie indziej lata I cała jestem bez dna i bez końca. Tyle jest we mnie bajecznej pogody I tak szaleństwem mam głowę nabrzmiałą, I taka jestem rozlewna i młoda, Że mi już miejsca jest wszędzie za mało.

Inne teksty autora

Maria

misiajabuszko, wiersz

rozmyślanie przed śniadaniem

misiajabuszko, opowiadanie

rozmyślania po kolacji 3

misiajabuszko, opowiadanie

rozmyślań po kolacji c.d.

misiajabuszko, opowiadanie

rozmyślania po kolacji

misiajabuszko, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło