Odwiedziny (opowiadanie)

Witold Szwedkowski

Na dworze panował mróz. Prawdopodobnie wskutek wyżu znad Skandynawii chmury rozpierzchły się, a resztki ciepła, które przytrzymywały przy ziemi, uleciały wraz z nimi. Zamiast ciepła było słońce. Też panowało. Wkrótce na schodach  usłyszałem rodzinę Odrzańskich. Zatrzymali się przy drzwiach, zapukali, a pies wszczął alarm, właściwie suka. Trwało to pół minuty. Gdy przestała szczekać, próbowała przewęszyć drzwi. Wstałem i otworzyłem. Za drzwiami nie było już nikogo, oprócz kawałka gotowanego indyka.

 

"Opowieści, powieści, owieści, wieści..."
4.2.18

 


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
110 wyświetleń
przysłano: 11 lutego 2018 (historia)
Witold Szwedkowski

Witold Szwedkowski

42 lata stąd
1 artykuł 79 tekstów 4 prace 36 komentarzy
I never did experiments. I always know what I want to get.

Inne teksty autora

Lost in space

Witold Szwedkowski, wiersz

Właściwe podkreślić

Witold Szwedkowski, wiersz

Poemat z jedną strofą szesnastowersową

Witold Szwedkowski, wiersz

Błąd może zdarzyć się każdemu.

Witold Szwedkowski, wiersz

Na szczęście

Witold Szwedkowski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło