20 lat Wywroty

smietnik (opowiadanie)

Jakub Zoltowski

Krew drzwi i okna, czyli mój pokój, mały, ale martwy.

Niekoniecznie śmiech, zakończenie zdania, a jednak milo spędzałem w nim czas, bo,

kto nie lubi pisać o starych śmieciach.

Nie było nas wielu, ja mama i mój cień, tata,

ci przybrani, jego kopie, resztki doskonałości.

 

 

Poniedziałki pozostawiały mnie załamanym, w piątki rodziłem się na nowo,

za dużo bólu i śmiechu, od tego czasu szukałem życia.

Zamknięty, nie bez powodu, odszedłem sam.


1
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
fatalny 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
100 wyświetleń
przysłano: 23 marca 2018 (historia)

Jakub Zoltowski

22 lata Ilawa
110 tekstów 22 komentarze

Inne teksty autora

way out

Jakub Zoltowski, wiersz

dead-zone

Jakub Zoltowski, wiersz

karuzela

Jakub Zoltowski, opowiadanie

czasoprzestrzeń

Jakub Zoltowski, wiersz

cenny czas

Jakub Zoltowski, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło