Literatura

Wachlarz (opowiadanie)

Konrad Koper

Krainę spowiła mgła.

 

Pewna nadobna pani

lekko frasowała się :

„ nie mogę wachlarzem mgły

przegonić lub rozproszyć”.

 

Do jej chaty zastukał

„młody”, tajemniczy pan.

 

Otwierając powoli

piękny i zwiewny wachlarz

okazała mu wdzięki.

 

Młodzian mocno chwycił ją

i rozproszył gęstą mgłę.

Gościło znowu słońce.

 

 

 

 

 

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 24 czerwca 2019 (historia)

Inne teksty autora

Wiatr
Konrad Koper
Róża
Konrad Koper
Kolekcjoner
Konrad Koper
Mój los
Konrad Koper
Piosenka
Konrad Koper
W miasteczku
Konrad Koper
W mieście…
Konrad Koper
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca