Wachlarz (opowiadanie)

Konrad Koper

Krainę spowiła mgła.

 

Pewna nadobna pani

lekko frasowała się :

„ nie mogę wachlarzem mgły

przegonić lub rozproszyć”.

 

Do jej chaty zastukał

„młody”, tajemniczy pan.

 

Otwierając powoli

piękny i zwiewny wachlarz

okazała mu wdzięki.

 

Młodzian mocno chwycił ją

i rozproszył gęstą mgłę.

Gościło znowu słońce.

 

 

 

 

 

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
106 wyświetleń
przysłano: 24 czerwca 2019 (historia)

Konrad Koper

37 Poznań
89 tekstów 381 komentarzy

Inne teksty autora

Majster

Konrad Koper, wiersz

Ping pong

Konrad Koper, wiersz

Zmyślone

Konrad Koper, wiersz

Wizja przyszłości

Konrad Koper, wiersz

Póki nie spełni się koszmar !

Konrad Koper, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło