Niemoc Pisania (opowiadanie)

sick

Krótki tekst o pisaniu, którego swoja wersję mógłby napisać każdy z nas.
Tak to niekiedy bywa. Siedzisz przed pustym ekranem, (bo niewielu siedzi jeszcze przed pustą kartką) i nic. Kursor mruga zachęcająco, ale jakoś nic nie napływa do głowy. Chce ci się pisać, ale kompletnie nie wiesz co. Żeby chociaż był pomysł. Już pół biedy, można napisać co najważniejsze, a poprawić potem, gdy cię już opuści brak weny. Ale czasem (a w zasadzie najczęściej) nawet pomysłu nie ma. Nic nie wychodzi jak należy i nawet błędów robi się jakoś więcej, jeżeli w ogóle zacznie się cokolwiek pisać. Wtedy dopadają człowieka myśli o samej istocie tworzenia i pisania. Niestety nie trwają na tyle długo by związać je w jakąś spójna całość i ekran nadal nie zapisuje się znaczkami.

Kursor miga coraz szybciej, odmierzając czas stracony na to durne siedzenie. Po kolejnych minutach zaczynasz się zastanawiać czy nie dać sobie spokoju i nie zacząć się uczyć na jutrzejszy sprawdzian. Jednak wolisz siedzieć niż wziąć się za książki. Podkręcasz muzykę, licząc na jakiś nagły impuls, albo chociaż na chwilkę zapomnienia. Gdy to nie daję rezultatu dodajesz jeszcze trochę decybeli, kończy się na tym, że wpada jakiś domownik i każe ściszyć.

Wtedy już kompletnie nie wiesz co z sobą zrobić. Wstajesz, idziesz do kuchni, pijesz cokolwiek co wpadnie ci w ręce. Wracasz i znów kilka minut gapisz się w ekran. Potem zaczynasz robić zupełnie niepotrzebne porządki na dysku. Znów wstajesz i idziesz sprawdzić co w telewizji. Jak zawsze nic, albo jakaś chora telenowela. Wracasz z mocnym postanowieniem pisania. Sprawdzasz jeszcze jaka jest pogoda za oknem, ale nawet ciemności, które już dawno zapadły nad światem nie pomagają. Znów wracasz przed monitor. Jednak gdy kursor miga kilka razy w wyrzutem, już całkiem się poddajesz. Kończy się na tym, że zaczynasz grać w sapera, albo w inna głupią grę. Z pisania nici.

W takich właśnie chwilach powstają tego typu teksty....


niczego sobie– 9 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
brakweny,pobudza
brakweny,pobudza 27 pazdziernika 2006, 14:35
dzieki temu textowi mam wene na text XDD dzieki wielkie, a to co oipsales to ja mam dokaldnie identykoo xDD
czarna mamba 20 listopada 2006, 21:32
faktycznie pisząc to byłes w głębokiej niemocy albo inaczej: lekkie pisanie o niczym to twój atut. To krążenie w celu znalezienia pomysłów, których mam wrażenie ci brak upewnia mnie w przekonaniu, że szukasz ich na siłę więc jakie mozesz mieć pojęcie o czymś co trochę jest nie na twój intelekt. Jedni wolą cięższe kalibry, inni muszą pozostać w kręgu twórczości na miarę ich mozliwości lekkiej łatwej i o niczym. Wiesz... nie kazdy potrafi pisać intelektualnie ;-) zatem nie każdy dorasta do tego by to czytać. A poza tym chyba młody jeszcze jesteś. Pozdrawiam i dziękuje za opinie pseudo krytyka w stosunku do moich próbek.;-) Bo konstruktywna krytyka to raczej to nie jest.
czarna mamba 20 listopada 2006, 22:28
ależ nie trzeba było zmieniać raz wydanej decyzji... Bynajmniej ta pierwsza wcale mnie nie zniechęciła ale skoro powiadasz że to dla tych pokrewnych dusz przyjmę i tę. Pozdrawiam raz jeszcze.;-)
czarna mamba 21 listopada 2006, 17:14
otóż bedzie mnie również niezwykle miło prowadzić ów dyskurs w dalszym ciągu; nie miałam zamiaru w zaden sposób Ciebie jak to okresliłes personalnie dotknąć. Natomiast postanowiłam owszem włozyć troszkę jadu aby uzmysłowic Ci ze krytyka, opinia, sugestia nie zawsze tak powinna wygladać jak to wygladało w twoim wydaniu. Moim zamierzeniem było pokazanie że krytyka ktorą zastosowaleś była totalnym "zgnojeniem" . Akurat mnie to nie rusza, natomiast pomyslałam że zbyt pewnie wysuwasz osądy o tym kto pisze lub jak pisze nie mając pojęcia o tym dlaczego tak włąsnie a nie inaczej wyglada dany tekst. Trochę pobuszowałam po tym waszym serwisie i mam wrazenie ze mozecie niektórym podciąc nogi. Odpuszczacie naprawde duzo fajnych tekstów, wartosciowych tekstów a to wielu moze zniechecic do dalszego eksperymentowania z własną wyobraźnią. Ot takie moje skromne rozważania... ps. akurat forma pani nie jest konieczna. Myslę że bedąc inteligentnym chłopcem;-) wiesz co mialam na mysli mówiąc o Twoim wieku. Czasem te kilka lat moze naprawde dolozyc czlowiekowi parę wiecej doswiadczeń a co za tym idzie zmienić GO. Pozdrawiam z coraz wiekszą sympatią.
Daria
Daria 28 listopada 2006, 11:06
hm... mi się podobało dotyczy to uczucia w nas dobrze opisany poprostu jest cool:)))) pozdro:)
642 wyświetlenia
przysłano: 31 marca 2000
sick

Marcin Janik sick premium

36 kraków/jastrzębie
5 artykułów 12 tekstów 319 komentarzy
Na Wywrocie od kiedy pamięta. Skończony filolog, chwilowo pozostający w Groteskowym związku z teatrem w Krakowie. Członek grupy literackiej KAWA.
Zasłużeni dla serwisu

Inne teksty autora

Dusza Obrazu

sick, opowiadanie

Gość

sick, opowiadanie

Polna Miłość

sick, wiersz

Pan Kowalski

sick, opowiadanie

10

Sick, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło