Literatura

​ Motyw (opowiadanie)

Marek Jastrząb

 

Gdy się zwiedza, zawsze coś tam w pamięci zostaje. Jest się wtedy konkwistadorem wrażeń, mędrcem płodzącym zafrasowane refleksje o życiu ludzi człekokształtnych, no i nie bez znaczenia jest fakt, że, jak się powraca z terenów tropikalnych, można być szpanerem z paluchem dziobiącym we wspomnieniowy slajd, można, od niechcenia, napomykać, tu byłem, to widziałem na własne oczy i nikt mi nie powie, że jest inaczej.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 20 czerwca 2022 (historia)

Inne teksty autora

Kołatka
Marek Jastrząb
Puszka
Marek Jastrząb
Wsi spokojna, wsi wesoła
Marek Jastrząb
Medialny kontredans
Marek Jastrząb
Gówno w plecaku
Marek Jastrząb
Mama
Marek Jastrząb
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca