Literatura

​ Niegdysiejsze śniegi (opowiadanie)

Marek Jastrząb

 

Lubię uczestniczyć w życiu, aniżeli być jego beznamiętnym kibicem i zimno patrzeć, jak się ono kręci. Wolę nie wieszać się przy wspomnieniach, ściemach i jojczeniach do ściany. Chcę widzieć niebo, chmury, wiosnę, a jako że posiadam okno z widokiem na rodzinne miasto, dostrzegam to lub owo na nowo i ze zdziwieniem obserwuję zachodzące w nim zmiany. Niektóre na lepsze, niektóre na jak cię mogę.

Albo kocham siedzieć nocą, przy biurku, gdy świeci żarówka i przeglądam albumy. Jest mi wówczas do przodu i zgodnie z procedurami. Ale kiedy mnie ciśnie, lecę do znajomych, by się wychlipać w zaprzyjaźniony mankiet. I wtedy wracają do mnie obrazy, zapodziane strzępy, zmiotki, ulotne, jakby migawkowe…

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 23 czerwca 2022 (historia)

Inne teksty autora

Struś
Marek Jastrząb
Przetarg
Marek Jastrząb
Animatorzy
Marek Jastrząb
Balkonowa drzemka
Marek Jastrząb
Niewysłany list
Marek Jastrząb
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca