Literatura

Modlitwa w tłoku (wiersz klasyka)

Kazimiera Iłłakiewiczówna

O Boże, daj mi ciemność,
ciemność i ciszę,
i taką moc tajemną,
żeby nie słyszeć.
I sławę bezimienną,
i droge bezpowrotną...
O Boże, daj mi ciemnośc
i samotność.

dobry 6 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Krzysztof
Krzysztof 7 lipca 2006, 22:27
szczeniacki bełkot, szczeniacki bełkot
EDDy
EDDy 12 grudnia 2006, 00:57
To modlitwa człowieka do Boga, który jest zdesperowany, prawdopodobnie wystraszony światem który go otacza, by nie widział otaczających go ludzi, problemów, bólu, cierpienia, całego ziemskiego patosu. Prosi o „moc tajemna” jest świadomy tego, że to o co prosi jest niemożliwe.
Zamyka się w sobie, nie chce kogokolwiek widzieć, nie chce też niczego słyszeć, chciałby, aby otaczała go doskonała ciemność, taka jak towarzyszy ludziom samotnym. Stwierdzamy tu, że „modlący” był samotnikiem. Jedyną pozytywną rzeczą, o którą prosi jest sława bezimienna, na która poeta zapracował sobie własna twórczością.
Intrygującym pozostawia niedokończoną myśl o drodze bezpowrotnej, co pozwala przypuszczać, że waha się, nie wie czy może podążyć
za głosem swej twórczości, nie jest pewien zrozumienia…

wiersz jest dobry...
przysłano: 19 września 2000

Kazimiera Iłłakiewiczówna

Inne teksty autora

Tęsknota i miłość
Kazimiera Iłłakiewiczówna
Złudzenia i rzeczywistość
Kazimiera Iłłakiewiczówna
Noc
Kazimiera Iłłakiewiczówna

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca