Psalm o wcielonym złu (wiersz klasyka)

Roman Brandstaetter

Ty znasz wszystkie ruchy drzew i zwierząt
W krainie ospowatych ruin. Wiesz, co myśli
Jej pełzający horyzont - człowiek ograniczony.

Utkałeś go jak tkaninę w łonie matki
I policzyłeś jego kości, i chciałeś go uczynić
Drabiną w Bethel,
Ale on stał się jednym ze stopni
Prowadzących w głąb próchna
I zagłady.

Opuściłeś tę krainę
I pozostawiłeś ją samą sobie
Przed nieustannie przybierającym potopem.

Okrutna jest samotność ludzi
O cienistych twarzach,
Ułożonych w kłamliwe sylogizmy.

Śnieg leży na szczytach człowieka.
Zejdźmy w doliny.

dobry 27 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Godlewski
Godlewski 27 czerwca 2004, 11:28
Porusza mnie do głębi. Bądźmy pokorni!
iga
iga 8 lutego 2007, 19:14
nie opuścił tej krainy i nie pozostawił samej sobie.....wiersz podoba sie a owszem
3 219 wyświetleń
przysłano: 18 pazdziernika 2000

Roman Brandstaetter

Inne teksty autora

Rachunek kamieni

Roman Brandstaetter, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło