Sonet 61 (wiersz klasyka)

Petrarka Francesco

Błogosławiony niechaj ów dzień będzie,
Czas, miejsce, chwila, miesiąc i rok cały,
Gdy mnie poraził na zawsze i wszędzie
Blask dwojga oczu, które mnie spętały.

Błogosławiona pierwsza słodka troska,
Którą zawdzięczam wszechwładnej miłości
Łuk, strzała, co mnie trafiła, mistrzowska:
Rany, drżące serca głębokości.

Błogosławione niechaj będą pieśni -
Wielbiłem nimi Limie mej kobiety;
Tęskne pragnienia, gorzkie łzy boleści.

Błogosławione niech będą z tysięcy
Słowa, co o niej są - i myśli poety,
Która nią żyje tylko, niczym więcej.




niczego sobie+ 3 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marco
Marco 29 grudnia 2017, 16:00
W ostatniej strofie powinno być "które"... Kto jest tłumaczem?
no debil
no debil 22 stycznia 2019, 00:17
twoja stara jest tłumaczem dałnie
pozdro
pozdro 18 lutego 2019, 14:02
michal to jedt taki grubas
Wiśnia
Wiśnia 18 lutego 2019, 14:03
Michał jest trochę gruby
michal
michal 18 lutego 2019, 14:03
dominik to debil jebany
Negan 220
Negan 220 18 lutego 2019, 14:07
Chu*owe mega
Negan 220
Negan 220 18 lutego 2019, 14:07
Chu*owe
Aaaaa
Aaaaa 16 kwietnia 2019, 10:02
Jay Z to jakas psycholka boze
Duptuś
Duptuś 9 maja 2019, 20:06
0po\
19 669 wyświetleń
przysłano: 4 czerwca 2009

Petrarka Francesco

Inne teksty autora

Sonet 132

Petrarka Francesco, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło