Matko Boża jej piersi strzegąca (wiersz klasyka)

Harasymowicz Jerzy


Która jej piersi strzeżesz
mieczem płonącym i tarczą
Matko Boża na górze cudów
nie gniewaj się tak bardzo

Po co się mamy ze sobą
w wiklinie nadrzecznej szamotać
wypuść mi lepiej z koszyka
jej dwie gołębice ze złota

Bądź opiekunką mych planów
zamysłów złodziejskich wspomożeniem
i niech się nie trwożą cheruby
jej piersi jagnięcych beczeniem

Która jej dekoltu strzeżesz
jakby swej Jasnej Góry
uchyl w staniku jej furtkę
gdy trzecie zapieją kury

I księżyc zasłoń koroną
mych palców bądź orędowniczką
ja ufunduję ci za to
poemat z wierzą gotycką





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
945 wyświetleń
przysłano: 4 czerwca 2009

Harasymowicz Jerzy

Inne teksty autora

Narowistość pióra

Harasymowicz Jerzy, wiersz klasyka

Październik (W górach czerwonoskóre jelenie...)

Harasymowicz Jerzy, wiersz klasyka

Żony poetów

Harasymowicz Jerzy, wiersz klasyka

Łódź

Harasymowicz Jerzy, wiersz klasyka

W głębi lasu

Harasymowicz Jerzy, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło