Nad szmerem strumieni... (wiersz klasyka)

Korab-Brzozowski Wincenty


Nad szmerem strumieni
Skonały niezabudki;
W łanach zbóż - bławaty;
W mrocznych lasów zieleni -
Białe smutki
Konwalii.

A Zachód wieczorny się pali
W ogrodzie, kędy lilia czysta
W rezygnacji -
A na jej modlitwach żmija
Swoje pierścienie obwija,
Żałobna i promienista...

Zachód wieczorny się pali
I nie będzie księżyca i gwiazd na firmamencie:
Ogień Zachodu i zmierzchy,
W jakimś szalonym zamęcie,
Pokryją kirem drzew wierzchy -
I będą cyprysy;
Ubiorą w szkarłaty
Kwiaty -
I będą róże;
Spadną tumanem krwi, legną w popiele -
I będą maki;
i, dziwnym czarem ich -
Asfodele!


(Węglem smutku i zgryzoty - II)





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
465 wyświetleń
przysłano: 4 czerwca 2009

Korab-Brzozowski Wincenty

Inne teksty autora

Spotkanie II (Oto długo czyhałaś...)

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Żadna z mych pieśni nie dobiegnie końca...

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Symbole I (Niema, smutna harfa...)

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Symbole II (Na moim czole...)

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Domus aurea VI (Śpiewajmy Ognia...)

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło