Domus aurea IV (Wieczny mnie rodzi Ogień...) (wiersz klasyka)

Korab-Brzozowski Wincenty


Wieczny mnie rodzi Ogień i wyznaję Słońce:
W świątyniach jego Wschodu odprawiam obrzędy
Piękne, jak ziemia moja, gdzie kwieciste grzędy
I drzewa są sezamem owoców płonące.

Mieszkam w szałasie z mirtow i pachnącej kory
Aloesu, wiotki, radosny dom! na błękity
Otwarty, by doń weszły jasnych duchów świty
I moc życia, śmiertelnie rażąca upiory.

Niewiasta ma Praw nie zna, lecz ręką swą wieńczy
Czoło śpiewaka laurem; ma urok młodzieńczy,
Jest ową Obiecaną, co czerpie z krynicy,

Amforą smukłą, słodki napój Tajemnicy -
Więc gdy miłośnie moje ramię ją otoczy
Drży z rozkoszy, jak fala, i zamyka oczy...





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
382 wyświetlenia
przysłano: 4 czerwca 2009

Korab-Brzozowski Wincenty

Inne teksty autora

Spotkanie II (Oto długo czyhałaś...)

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Żadna z mych pieśni nie dobiegnie końca...

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Nad szmerem strumieni...

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Symbole I (Niema, smutna harfa...)

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Symbole II (Na moim czole...)

Korab-Brzozowski Wincenty, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło