Literatura

Morskie Oko (wiersz klasyka)

Kornhauser Julian

Morskie Oko mruga do mnie:
chodź, posłuchaj dna.
Będziesz miała dużo wspomnień,
gdy zabłyśnie łza.

Gdy podeszłam, zanurzyłam
zimną swoja dłoń,
to od razu uwierzyłam
w granatową toń.

W oku stawu widać góry,
płyną wolno tak,
jakby góry zeszły z chmury
dając tobie znak.

W Morskim Oku ryba śpiewa
hen na cały głos!
Spada wtedy szyszka z drzewa,
a z drzewiny kos.




Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
xxx
xxx 24 maja 2018, 20:31
do dupy
przysłano: 29 lipca 2009 (historia)

Kornhauser Julian

Inne teksty autora

Było minęło
Kornhauser Julian
Barykada
Kornhauser Julian
Księgarnie
Kornhauser Julian
Moja kochana mama
Kornhauser Julian
Moja żona śpi, Iljiczu
Kornhauser Julian
Poezja
Kornhauser Julian
Przemówienie
Kornhauser Julian
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca