...znowu zima
śnieg sypie z nieba
Ludzie mówią
że idą święta
Ja stoję na moście
i patrzę jak rzeka
w pośpiechu przed zimą
do morza ucieka
I chciałabym teraz
zmienić się w kamyk maleńki
Popłynąć w dal
w zielonych objęciach rzeki...
Sama nie wiem
co ja tu robię
w tym obcym mieście
gdzie nic nie jest moje
Wirują światła
tańczą ulice
nikt nie usłyszy
nie ma co krzyczeć
I chciałabym teraz
zmienić się w kamyk maleńki
Popłynąć w dal
w zielonych objęciach rzeki...
Stoję na moście
i wszystko mi jedno
coś niedobrego
dzieje się ze mną
Chyba przestaję
kochać kogoś
kto pewnie wciąż nie śpi
i czeka na mnie w domu
I chciałabym teraz
zmienić się w kamyk maleńki
Popłynąć w dal
w zielonych objęciach rzeki...
Najdalej stąd...
Znowu zima
śnieg sypie z nieba
ludzie mówią
że idą święta...
Pewnie już późno
czas wracać do domu
o rzece i moście
nie powiem nikomu...
Inne teksty autora
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita
Lipnicka Anita