Gdzy śpisz obca lampy światłu
W półmroku rozgrzanej pościeli
Moje pióro Twoje rysy kreśli
słowami tworzonymi pomału
Jakże nazwać nad którą sie czuwa
Ciepła garść w oprawie uśmiechu
Każde słowo innych słów jest echem
A z nowymi idzie jak po grudzie
Gdy drzwi zostawiasz otwarte
Dla szorstkich zapachów drogi
Pomna nocy leżących odłogiem
I wciąż pytań bezsennych czy warto
Jakze nazwać nad którą sie czuwa
Ciepła garść w oprawie usmiechu
Każde słowo innych słów jest echem
A z nowymi idzie jak po grudzie
..................................................
Gdy myśl z pociągu w pół drogi
W dom zawita o stacji tysiąc
Daj jej chwilę przy Tobie odpocząć
Bo ta myśl ciągle myśli o Tobie
Kołysanka dla Joanny II
Bellon Wojtek
Inne teksty autora
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek
Bellon Wojtek