Baloniki rosną czasem na drzewach (wiersz klasyka)

Vachel Lindsay

Baloniki rosną czasem na drzewach,

Oczywiście gumowych.

Sadzi się w tym celu stare kalosze.

 

Baloniki rosną czasem na drzeeach.

Kto chce czerwone,

Czerwonego atramentu w kalosze wlewa

I proszę.

Tak samo z niebieskim.

 

A kto zielone,

Niech się nie tyka tej sprawy.

Same urosną pod kolor trawy.

 

Baloniki rosną czasem na drzewach,

Byle spryskać je w porę

Wyciągiem z trujących ziół,

Bo wyrosną chore

I żaden nie będzie dojrzały.

Moskit je przekłuje nocą

I jak wystrzały

Miasto będą grzmotem przestraszały.

 

Baloniki rosną czasem na drzewach.

A jak się ich co dzień

Nie zrywa

I za prędko rosną,

To bywa,

Że wyrwą z korzeniami drzewo,

Ziemią naśmiecą

I w zdumionych oczach dzieci

W błękit ulecą.

 

 

Przełożył Robert Stiller

 

 

__________________________________________________________

 

Więcej wierszy autora znajdziecie w: „Literatura na Świecie" nr 1(81)/1978

 


1 082 wyświetlenia
przysłano: 27 listopada 2012 (historia)

Vachel Lindsay


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło