Literatura

Rozpacz (wiersz klasyka)

Szymik Jerzy

 

wiedziałem, że mnie zabije, jeśli się jej oddam, 

Dotykałem jej kilka razy, stąd wiem, że istnieje naprawdę

na dnie szlochu, po ciemnej stronie cierpienia. 

 

 

Kiedy zaczyna się jesień jakakolwiek, 

kiedy deszcz opłukuje gałęzie bezlistnych wiązów -

zbliża się wtedy; dotykałem jej, wiem, że istnieje. 

 

 

To nie jest wiersz. 

To jest prośba:

strzeżcie się rozpaczy, 

nie jest od Boga. 

 

 

 

JESIEŃ 2004,2005,2006 

z tomu "Cierpliwość Boga"


wyśmienity 1 głos
2 osoby ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
kamil
kamil 22 grudnia 2012, 23:15
strzeżcie się rozpaczy, krzyczał z jej kolan.
Paulina Wielbicka
Paulina Wielbicka 23 grudnia 2012, 23:47
:( straszna jest, a tak mocno przytula.
przysłano: 21 grudnia 2012 (historia)

Szymik Jerzy


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca