Literatura

Pamięć Prowansji (wiersz klasyka)

Tadeusz Śliwiak


1

Trzeba tam wrócić
bo tam jest nas troje
w Saint-Remy
gdzie Bóg z kamienia
ma otwarte usta źródła

Na uniesionych skrzydełkach brwi
lećmy nad dolinę Rodanu

Naszą obecność podobną wiatrowi
niech pamięć jak klasztorny skryba
zapisze piaskiem w klepsydrze

Jesteśmy w Arles
rozchylamy płatki słonecznika
i w nich jak van Gogh
znajdujemy zabrukowane
więzienne podwórko

2

Chwieje się dzień upalny
Kobieta i mężczyzna
siedzą nad brzegiem Śródziemnego Morza
pośród muszli wypełnionych solą

Kobieta mówi:
nie piorę chusteczek
palę je
zbyt dużo wiedzą o mnie
znają moje łzy

Mężczyzna mówi:
pokaż mi swoje buty
a powiem ile piór
liczą twoje skrzydła

Mężczyzna mówi:
wypatrując w niebie obietnic
widziałem jak ptaki przegrywają z wiatrem

3

Kobieta składa głowę na jego ramieniu
jakby zasypiała
to co widzi nie jest snem
:różowe flamingi brodzą w rozlewiskach Camargue
:białe konie w biegu zrzucają rzemienie
:Cyganie mocują się z miedzianą blachą

Chodźmy - mówi kobieta
moje oczy chcą napić się dnia
moje wargi chcą się nacałować wiatru
moje palce chcą dzwonków

Wstali nie wiedząc że z nimi
poszły cienie cyprysów

4

Wszystko na co patrzymy
jest ostatnie
wszystko co potrącamy stopą
jest ostatnie
wszystko
urywa się jak most w Awinionie

5

W porannej mgle niebo chodzi po ziemi
szukają się w nim nasze glosy
zwołują się w milczenie
W Arles
w hoteliku d'Arlatan
trzy lusterka
trzy okienka
z widokiem na samotność


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 8 stycznia 2013, 00:29
A, to zdaje się, że znam, przynajmniej coś mi świta w głowie. Ale średnio przepadam za wierszami z nazwami miast, to jakby je postawić pod murem i mówić się" no wydarz się, wydarz, ty głupi wierszu. Przecież i bez tego ma się gdzie wydarzać. To trochę też tak jak ze skojarzeniami, które się nakleja na ludzi, zamiast kogoś opisać, to się mówi "a taki Johnny Deep" i tyle.
MichałSg.
MichałSg. 8 stycznia 2013, 00:44
Prowansja to nie miasto:> Ale wtedy wiersz zrobi się opisowy ! - cytat z genialnego(a przynajmniej uznającego się za wyrocznię) użytkownika innego portalu;). No fakt - Mekka zakochańców, i napisano o niej mnóstwo sentymentalnych wierszy więc magia nazwy działa.

Stachura, Zachód słońca w Prowansji

Mój ojciec zabijał królika
sprawiedliwie i tuż za uszami
a jakże powolniej umierały
wysmukłe świeczniki drzew tujowych
i zbocza łagodne
jak oczy mongolskich nałożnic
Ulatywały z dymem
tulipany snutych zachwytów
dopóki księżyc . . .
o, księżyc
jak podrzucona wysoko łapka królika
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 8 stycznia 2013, 00:48
A Saint-Remy to nie miasto? A Arles? A Awinion?
Każda magia z czasem się wyczerpuje ;) Chociaż nie mówię, że w tym przypadku tak jest.
MichałSg.
MichałSg. 8 stycznia 2013, 00:52
No jasne, Disneyland też w końcu runie;) Nie wiem dlaczego dopowiedziałem sobie czytając Twój koment ,,w tytule", mea culpa.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 8 stycznia 2013, 01:36
Disneyland nie runie, bo wtedy wyszłoby na jaw, że Ameryka jest nierealna :>
przysłano: 8 stycznia 2013 (historia)

Tadeusz Śliwiak

Inne teksty autora

Fiński teatr
Tadeusz Śliwiak

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca