CZŁOWIEK WEWNĘTRZNY (wiersz klasyka)

Charles Simic

 

 

To nie ciało

Jest tym nieznajomym.

Jest nim ktoś inny.

 

Wraz a nim

Szturchamy świat

Tą samą brzydką gębą.

Gdy ja się drapię,

On drapie się też.

 

Pewne kobiety twierdzą,

Że trzymały go w objęciach.

Włóczy się za mną pies.

To mógłby być jego pies.

 

Milczę - on milczy jeszcze ciszej.

Więc zapominam o nim.

Kiedy się jednak pochylam,

By zawiązać sznurowadła,

On stoi wyprostowany.

 

Rzucamy jeden cień.

Czyj?

 

Chciałbym o tym kimś powiedzieć:

„Był na początku

I będzie na końcu”,

Ale nie jest to pewne.

 

Po zmroku,
Gdy siedzę,
Tasując karty naszego milczenia,
Mówię mu:

„Chociaż wymawiasz
Każde z moich słów,
Jesteś kimś nieznajomym.
Czas, żebyś się odezwał”.

 

 

 


tłum. Stanisław Barańczak

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
kobieta ze złą buzią
kobieta ze złą buzią 18 marca 2013, 21:22
przepisując ten tekst zgubiłam dwie ostatnie strofy.
teraz już jest w komplecie, ale biedy by nie było, bo jednak trochę przegadana ta końcówka, jak myślicie?
Reg Kehoe 19 marca 2013, 00:29
Trochę tak.
Usunięto 1 komentarz
1 946 wyświetleń
przysłano: 18 marca 2013 (historia)

Charles Simic

Inne teksty autora

Wszystko dla Amelii

Charles Simic, wiersz klasyka

DEMONTAŻ CISZY

Charles Simic, wiersz klasyka

HISTORIA

Charles Simic, wiersz klasyka

W CZASACH ROZPOWSZECHNIONEGO ZŁA

Charles Simic, wiersz klasyka

GOBELIN

Charles Simic, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło