Literatura

Poemat (wiersz klasyka)

Julio Cortázar

 

Kocham cię przez brew, przez włos, walczę z tobą
w mlecznobiałych korytarzach,
gdzie igrają źródła światła,
wyłuskuję cię z każdego imienia, chwytam cię
z wrażliwością blizny,
sypię ci na włosy popiół błyskawic i wstążki
drzemiące w deszczu.
Nie chcę, byś miała kształt, byś była dokładnie tym,
co idzie za twą ręką,
bo woda, weź pod uwagę wodę i lwy, rozpływające się
w cukrze bajki,
i gesty, tę architekturę nicości,
zapalającą swe lampy w połowie spotkania.
Wszelkie jutro jest tablicą, na której cię wymyślam
i rysuję,
gotów zaraz cię zetrzeć, nie jesteś taka ani nie masz
gładkich włosów,
ani tego uśmiechu.
Szukam twej sumy, brzegu kieliszka, gdzie wino
również jest księżycem i lustrem,
szukam tej linii, od której zadrży człowiek
w galerii obrazów.
W dodatku kocham cię, i od dawna, i jest zimno.

 

 

 

tłum. Zofia Chądzyńska


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 21 lipca 2013, 06:39
pamiętam z podstawówki jakie czułem zażenowanie przy trenach Kochanowskiego lub "Reducie Ordona" Mickiewicza, a jeszcze kazano uczyć się tego na pamięć i recytować na ocenę......................podobnie jest tu - czytam te archaiczne dyrdymały i czuję zażenowanie
kobieta ze złą buzią
kobieta ze złą buzią 21 lipca 2013, 10:25
...ale to bardzo ciekawe, wszak to Cortázar napisał : )

"Historia ludzkości jest smutnym rezultatem tego właśnie, że każdy patrzy dla siebie. Czas rodzi się przecież w oczach, to stary kawał."


Mithril, ale fajnie, że zajrzałeś. :)
hihihi! .....archaiczne dyrdymały!

buziak!
przysłano: 21 lipca 2013 (historia)

Julio Cortázar


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca