Schezo

Antoni Lange

                                            

 

 

Każdym marzeniem,

   Każdym westchnieniem,

I każdą moją tęsknotą -

   Myśli wyrazem,

   Wspomnień obrazem,

Każdą nadziei pieszczotą;

  

   Każdym oddechem,

   Każdym uśmiechem

I każdym kolan ugięciem;

   Każdym spojrzeniem -

   Słowem a tchnieniem

I każdym ręki dotknięciem;

 

   Wszystkim, co śniłem,

   Wszystkim, czym żyłem,

Wszystykim na ziemi i w niebie;

   Kochanko moja,

   Wybranko moja -

Wszystkim - jam całował ciebie! -

 

 

***

 

Luba, jam całował

Jasne twoje oczy,

Wargi twe różane,

Pukle twych warkoczy.

Całowałem śnieżne

Czary twego łona,

Białe twoje ręce,

Białe twe ramiona.

 

Całowałem ciebie

W skromen twej świetlicy:

Całowałem w parku,

Samotnej ulicy.

Całowałem ciebie

Posród pól złocistych,

Pośród łak zielonych,

Śród gajów cienistych.

 

Całowałem ciebie,

Gdy wschodziło śłońce,

Całowałem ciebie

W południa gorace.

O wieczornej zorzy

I śród nocy ciemnej.

Gdy anioły lecą,

Dzwoniąc psalm tajemny.

Oceń ten tekst

Inne teksty autora