Doświadczenie nas uczy, że gdy śmierć w gardle, wtedy trudno wyrazi język skrytej woli dyspozycyją. A do tego respektem sukcesorów różnego zdania, o sobie barziej niż o umarłych dbających, zawsze skuteczniejsza bywa wola pismem wyrażona niż usty namieniona, podług przysłowia: "Mocniej, dłużej trwa niż na żelezie, co na papier wlezie". Przeto co do dóbr i ruchomości widocznej wielka ma być pilność i gotowość wczesna dla niepewności śmierci zdradliwej. Ale co do dyspozycyj duszy i dóbr duchowych, daleka ma być większa czułość i rozporządzenie, bo idzie o całą wieczność. Dla czego, obrawszy z rama czas wolniejszy, uczyń codziennie akt wiary żywej o Bogu, mocnej nadziei w Bogu, najwyższej miłości ku Bogu, a święconą wodą kropiąc się, wzbudź żal, mówiąc: "Panie Boże, jako ta woda ś. na nas spada, tak łaska Twoja przenajświętsza i krew JEZUSOWA niechaj oczyści sumnienie moje, a ja w głębokości ran JEZUSOWYCH zanurzam, zatapiam wiecznie grzeszną duszę moję i za grzechy moje i cudze z mojej przyczyny popełnione żałuję serdecznie jedynie dla miłości Twojej. Nie dla nieba, bo nad niebo i nad zbawienie moje więcej Cię taksuję, Boże, miłości moja serca mojego". Potym, uklęknąwszy przed Sędzią żywych i umarłych, zmów nabożnie tę formułę.
1-mo. Ja, N. N., najniegodniejszy ze wszytkich miar grzesznik i winowajca, którego nie zgadnę, jak dotąd ziemia nosiła, dźwigała i cierpiała, do Ciebie się garnę. Dobrotliwy a nieskończonej dobroci Stworzycielu mój, dziedziczny Panie mój a przedwieczne Miłosierdzie moje, Tobie się wiecznie poddaję i chętnie oddaję, Tobie się wiecznymi a nieodzownymi czasy ofiaruję, zapisuję z duszą i z ciałem zupełnie, ze wszytkim, co mam z daru Twego, co będę miał i mogę mieć, aby w tym wszytkim wola Twoja przenajświętsza się pełniła, a w niwczym moja.
2-do. Wszytkie siły ciała i duszy mojej oddaję błogosławieństwu i siłom natury ludzkiej Chrystusowej, a przez to zjednoczenie z Boską Osobą Słowa przedwiecznego proszę, niech mój rozum, pamięć i wola na zawsze z Bogiem nierozdzielnie z Bogiem złączona będzie.
3-tio. Wszytkie dary łaski, dary natury, dary fortuny, z Twojej ojcowskiej dobroci i szczodroty mnie pozwolone, Tobie jako Twoje wracam i poświęcam oraz składam na ręku najdroższej MARYJI Matki Bożej, a mojej Obronicielki i Pani, oświadczając się przed całym niebem i ziemią, żem wszytko od Ciebie przez Jej ręce i opiekę niepojętą miał i odbierał.
4-to. Wszytkie cnoty i zasługi, jeśli mam jakie z miłosierdzia Twego, łączę wiecznie ze łzami wszystkich śś. pokutujących, z kropelkami łez i krwi JEZUSOWEJ, ze wszytkimi zasługami JEZUSOWYMI, Najświętszej Panny i wszytkich wybranych Twoich, a onych pożytki dosyć uczynienia ustępuję, zapisuję duszom w czyścu zostającym, osobliwie z mojej przyczyny cierpiącym. A wołam skruszonym sercem, z Magdaleną ś. do nóg przypadając: "Przez krew i śmierć JEZUSA mojego na krzyżu, Boże, bądź miłościw nam, grzesznym duszom w czyścu będącym i konającym dnia dzisiejszego".
5-to. Jadynowładny Dawco życia i Panie nieśmiertelny żywych i umarłych, Tobie się z całym niebem i ziemią kłaniam niżej ziemi i pod samo centrum piekielne upadam, dziękując zarównie za pozwolone mi dotąd życie i naznaczoną śmierć wkrótce niechybnie - przyjmuję ją ochoczym sercem, bo uporem idąc, nic nie wskóram i utracę doczesne i wieczne życie.
6-to. Zatym pragnę umrzeć kiedy, gdzie i jako chcesz, Panie mój. Pragnę umrzeć, bo taka wola i dekret Twój. Pragnę umrzeć, bo teskno mi, nudno mi bez Ciebie, Boże, a inaczej nie obaczę się z Tobą, jedyna pociecho serca mego, którego żądam sercem wszytkich świętych jak najrychlej oglądać i wiecznie Tobie z aniołami śpiewać: "Święty, święty, święty".
7-mo. Chcę, Panie mój, umrzeć, bo Pan mój, Bóg mój w naturze ludzkiej, JEZUS mój, umarł dla mnie i za mnie. Żądam ten świat porzucić, bo lepiej umrzeć, niż tu żyć w niebezpieczeństwie grzechów i obrazy Boskiej. Niech umieram, bo z mojej natury śmiertelny i skazitelny jestem. Czemu mi nie umierać, ponieważ monarchowie, książęta, bohatyrowie, dziadowie, rodzice i koligaci poumierali. Trzeba mi umierać, bom niegodzien dla złości moich, aby mię słońce oświecało, aby ziemia nosiła, aby oko ludzkie mię widziało.
Duszo JEZUSOWA i MARYI, dla miłości Bożej ratuj mię, broń mię teraz i przy skonaniu moim, abym Was nie utracił, abym Was wiecznie kochał i oglądał. Duszo Chrystusowa i MARYI, Waszym rozumem i wolą, Waszą doskonałością i dobrocią, Was wzywam, do Was we dnie i w nocy wołam. Zmiłujcie się nad duszą moją na wieki, pozwólcie mi nieba - nie dla nieba i mojej wygody wiecznej, lecz dla oglądania twarzy Boskiej, bo kocham Boga nad wszelkie rozkoszy i wygody wieczne. Serce JEZUSOWE i MARYI przez dobroć Waszą rządźcie sercem i ustami moimi, abym przy ro[z]staniu duszy z ciałem tym zamknął życie moje, JEZUS, MARYJA, Józef!
Testament codzienny Chrześcijanina
Józef Baka
Inne teksty autora
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka
Józef Baka