Literatura

Nie odchodź... (wiersz klasyka)

Kazimiera Zawistowska

Nie odchodź...jako motyl świt się jeszcze waży

Na krawędzi północy... jeszcze sen kołysze

Chryzantemy w ogrodzie i majaki pisze...

Nie odchodź... czarne malmy czuwają na straży...

 

Żar jako płomień złoty zmącił me zacisze,

W deszczu płonę... pozostań... jak rubin sie żarzy

Różowy pęk mych piersi... szaleństwo się marzy

Sycące głód uściskiem... oszalała dyszę...

 

Wtul się we mnie niesyty... padnij na wezbrane

Dreszczem słodkim dwa pąki... pieszczot czekające...

Och! jakżesz palisz usty!... Och jakżesz płonący!...

 

Gniesz mnie w szale... usta zranione, skąsane!

Patrz!... już dnieje... świt wypełzł z otchłani tajemnic...

W deszczu płonę... odchodzisz!... odchodzisz ode mnie!...


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Kazimiera Zawistowska

Inne teksty autora

Herodiada
Kazimiera Zawistowska
Zwiastowanie
Kazimiera Zawistowska
ksieni
Kazimiera Zawistowska
kocham ciebie
Kazimiera Zawistowska
Z Wizji Piekielnych
Kazimiera Zawistowska
moja dusza
Kazimiera Zawistowska
znużenie
Kazimiera Zawistowska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca