Nadchodzi noc... (wiersz klasyka)

Stanisław Korab-Brzozowski

Nadchodzi noc; słońce strwożone ucieka
I broczy krwią.
Promienie jego najkrwawsze
Przez oczy
W mózgu mojego głąb
Zapadły.
Już przyszła noc. Ciemności najtwardsze wieka
Spadły na oczy:
Strwożony wstecz zwracam wzrok -
W mózgu mojego głąb -
I widzę, jak w mojej krwi
Skąpane słońca promienie
- Najkrwawsze -
Goreją w żar i blask,
Przed którym noc pierzcha
Na zawsze!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
956 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Stanisław Korab-Brzozowski

Inne teksty autora

Barwy, głosy, wonie

Stanisław Korab-Brzozowski, wiersz klasyka

Ukrzyżowanie

Stanisław Korab-Brzozowski, wiersz klasyka

Biografia Stanisława Koraba-Brzozowskiego -

Stanisław Korab-Brzozowski, wiersz klasyka

?

Stanisław Korab-Brzozowski, wiersz klasyka

Anioł Pański

Stanisław Korab-Brzozowski, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło