Literatura

Osamotnienie (wiersz klasyka)

Stanisław Korab-Brzozowski

O tak! ja szydzę, gorzkie mam wyrazy,
Co się wciąż cisną na spieczone usta;
Lecz nikt nie spyta, dlaczego są skazy?
Nikt nie chce patrzeć na łoże Prokrusta.

Czyż zawsze byłem zimny i szyderca?
Czym zawsze pełzał, jak po ziemi płazy?
Nigdym uderzeń nie czuł żywszych serca
I martwy byłem jak grobowe głazy?

- Nikt nie zapyta! - Ale każdy ciska
Kamieniem gniewu w tego, co pogardzi
Uśmiechem tłumów i ciepłem ogniska,
Przy którym siedzą ludzie zimni, twardzi...

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Stanisław Korab-Brzozowski

Inne teksty autora

Barwy, głosy, wonie
Stanisław Korab-Brzozowski
Ukrzyżowanie
Stanisław Korab-Brzozowski
Biografia Stanisława Koraba-Brzozowskiego -
Stanisław Korab-Brzozowski
?
Stanisław Korab-Brzozowski
Anioł Pański
Stanisław Korab-Brzozowski
Czas żarów...
Stanisław Korab-Brzozowski
Dawid
Stanisław Korab-Brzozowski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca