KSIĘDZU CZAYKOWSKIEMU (wiersz klasyka)

Stanisław Wyspiański

Towarzyszowi nocy w Rymanowie
w księżycowej świerkowej głuszy,
gdy idąc lasem psowaliśmy zdrowie,
a mocy przydając duszy.
Wonne naokół nas spało pustkowie,
a księżyc z niebios srebrem świateł prószy,
cienie przed nami kładąc wydłużone,
gestykulował kwestie omówione.

Czas był przemiły i dusza się poi
wchłaniając nocy woń, co od drzew biegła,
słów nocnych jasność księżycowa strzegła.
Dziś jeszcze w oczach las tej nocy stoi.
(Kordiału dając nam, co żale koi).
Mówiłem, jak się iskra pożaru zażegła
w bohaterach; na temat oblężenia Troi,
o Hektorze ... a cień się wydłużał przed nami,
rozmowy nasze udając gestami.

Kraków, 5 lutego 1904 roku

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
720 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Stanisław Wyspiański

Inne teksty autora

DO TADEUSZA ESTREICHERA

Stanisław Wyspiański, wiersz klasyka

GDY NIE MOGĘ SIĘ ROZMÓWIĆ]

Stanisław Wyspiański, wiersz klasyka

KAZIMIERZ WIELKI

Stanisław Wyspiański, wiersz klasyka

LA LEGENDE DU ROI

Stanisław Wyspiański, wiersz klasyka

NA ODEBRANIE WAWELU

Stanisław Wyspiański, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło