Łabedź na stawie (wiersz klasyka)

Wacław Rolicz-Lieder


Ja będę zawsze tym samym, tym stałym,

Pachnącym wonią sielskiej macierzanki,

Zawsze jednakim i zawsze nieśmiałym ,

Paziem u białych stóp wdzięcznej kochanki,

 

Będę wciąż milczał w bezbarwnym słów toku,

I mówić będę natchnionym milczeniem,

Jak biały posąg w ponocnym widoku,

Drzew ogrodowych przysłonięty cieniem,

 

O, widzę stawy jesienne, półciemne!

Od drzew czerwonych łabędź się wyłania:

To moja dusza przez wody tajemne

Życia tak płynie, pełna zapytania...

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
888 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Wacław Rolicz-Lieder

Inne teksty autora

U wezgłowia Pawła Verlaine'a

Wacław Rolicz-Lieder, wiersz klasyka

Mgły jesienne

Wacław Rolicz-Lieder, wiersz klasyka

Wierzba na pustkowiu

Wacław Rolicz-Lieder, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło