Literatura

Nie przestawał mówić (wiersz klasyka)

ksiądz Jan Twardowski

 

 

Do ostatniej chwili nie przestawał mówić

jakby chciał język wyciągnąć poza śmierć -

 

klęcząc przy jego łóżku tłumaczyłem mu

- tam słowa już nic nie znaczą

zbyteczne jak uszy na niemym filmie

nie zawracają ludziom głowy

nie nadają się aniołom na budę

nie można za nie otrzymać żadnego honorarium

niemodne jak wiarus dzwoniący nogami

nie kłamią dłużej niż żyją

nieporadne jak nieoblizane jeszcze cielę

straszą jak kaznodzieja ze złotymi zębami

nie można się w nich schować aż po dziurki od nosa

 

tłumaczyłem mu, że czeka go

tylko jedno słowo, które jest milczeniem

 

1968 r.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

ksiądz Jan Twardowski

Inne teksty autora

Śpieszmy się
ksiądz Jan Twardowski
Bliscy i oddaleni
ksiądz Jan Twardowski
Do moich uczniów
ksiądz Jan Twardowski
Jest miłość trudna
ksiądz Jan Twardowski
Jest....
ksiądz Jan Twardowski
Różaniec
ksiądz Jan Twardowski
Kochanowskiego przekład psalmów
ksiądz Jan Twardowski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca