Literatura

In Tenebris (wiersz klasyka)

Thomas Hardy

Percussus sum sicut foenum,
et aruit cor meum.
PSALM 102

Mrocznieje mroczna
Noc; lecz mnie już nie dotknie
Opuszczenie: dwukrotnie
Skonać nie można.

Płatki rwie wicher;
Mnie ta zerwana scena
Już nie dręczy: wspomnienia
To cienie liche.

Ptak z trwogi słabnie:
Ja w porze zimy ciemnej
Sił nie stracę: moc ze mnie
Uszła już dawniej!

Szron liście mrozi;
Przecież nic nie oziębi
Serca, gdy w jego głębi
I tak chłód grozy.

Świt zawieruchy:
Lecz miłość burzą mroku
Nie starga znów w tym roku
Uschłej otuchy.

Noc czernią zieje:
Lecz śmierć jest znanym wątkiem,
Gdy się czeka- bez zwątpień
I bez nadziei.

wyśmienity 8 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
pulkowski
pulkowski 17 lipca 2018, 23:05
prawdziwie ponura poezja
przysłano: 23 maja 2001

Thomas Hardy


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca