Literatura

Śmierć (wiersz klasyka)

Ajgi Gennadij

Z chustką zawiązaną na głowie
umiera matka,
i ten jedyny raz
płaczę na widok jej nędznej

sukni z samodziału.

O, jakim spokojem tchną śniegi,
jak gdyby wyrównane przez
skrzydła wczorajszego demona,

o, jak zasobne są zaspy,
jakby pod nimi
ciągnęły się góry ofiar

złożonych pogańskim bóstwom.

A płatki śniegu
wciąż przynoszą na ziemię

hieroglify Boga…

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Ajgi Gennadij


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca