Literatura

Kartka do Wang Wei (wiersz klasyka)

Berryman John

Jak mogłeœ byœ tak szczęœliwy, gdyœ teraz po zmierzchwionych
kilku tysišcach lat, obłoczkiem pyłu?
Nagle nie daje mi to spokoju,
twe wiersze drażniš mnie do granic łez,
twój los tak samo. Każe pomyœleć.
Każe mi œnić o górach i błękitnych wodach.
Każe podumać, na co mogę przystać.
( Potwierdzam rzecz na nowo, Boże piorunów i łomotów,
fug i jeleni, którego pocisk pali się i œpiewa.)
Szkoda, że nie możemy pójœć się razem napić
„wolni od dziesięciu tysięcy spraw”.
Ja sam niedługo będę pyłem; jeszcze nie.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Berryman John

Inne teksty autora

Podróżnik
Berryman John
#154
Berryman John
#155
Berryman John
#156
Berryman John
#28
Berryman John
#283
Berryman John
#29
Berryman John
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca