Korzenie

Berryman John

Młodzi panowie ( i panie) pytają mnie " o korzenie "-
jak gdybym był rośliną. Yeats powiedział mi coś,
czego pretensjonalność już wtedy odczuwałem:
" Londyn, owszem, ale ja wracam zawsze

do Irlandii, gdzie są me korzenie ".
Pan Eliot równie o swe korzenie
stroskany- czy nad wezbraną
Mississippi, czy Tamizą, gdzie bądź.

Niezbyt to pojmuję. Jedni wciąż się włóczą:
dwaj Lawrence' owie, Byron , no i cześć.
Inni, jak Hardy, siedzą w domu i też gra.
Tym łobuzom mąćcie we łbach ich teoriami.

Do diabła z tym. Wędrować czy stać
Być igraszką Losu, czy siebie, wszystko jedno.
Wygnanie tętni w naszych czasach jak krew. Zdaj się
Na podróż wewnętrzną, dokąd bądź.

Pewnie wolałbym mieszkać w Wenecji czy Kioto,
gdyby nie ich języki, doprawdy
Młody Panie, nie dbam o to gdzie mieszkam ani
gdzie mieszkałem. Wszędzie mój rozum ze mną

płomienna pamięć. Którą wytrzymam, każę służyć.

Inne teksty autora

Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John
Berryman John