Literatura

Piosenka o Jean (wiersz klasyka)

Robert Burns

 

Ze stron, gdzie miła ma swój dom,

Zachodni wieje wiatr;

Kiedy z zachodu wiatry dmą,

Wiatrowi jestem rad:

Tam szumi za wzgórzami las

I rzeka w słońcu lśni;

Choć dni i noce dzielą nas,

Wciąż myślę o swej Jean.

 

W koronach kwiatów widzę ją

I rwie się do niej duch,

Jej słowa w głosach ptaków drżą,

Zniewalające słuch:

Gdy na gałęzi śpiewa ptak

I źródło śpiewa z nim,

Kiedy kwitnący widzę kwiat —

Wciąż myślę o swej Jean.

 

Zachodnie wiatry, nieście się

Wśród krzewów, drzew i ziół,

Niechaj wasz powiew w liście dmie

Na miodny powrót pszczół:

Jej jasną twarz i dłoń, i głos

Przybliżcie tchnieniem swym;

 

Jej śmiech od wszystkich zwalnia trosk,

Tak słodka jest ma Jean.

 

Przysięgi w przedwieczornej mgle

Wymówiliśmy drżąc,

Dobrze jest witać, żegnać źle,

Kiedy rozłącza noc;

Bóg tylko jeden o tym wie,

Co jawę zna i sny,

Jak mocno pokochałem cię,

Najmilsza moja Jean.

 

                                  Artur Międzyrzecki


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca