Prezent gwiazdkowy (wiersz klasyka)

Ginsberg Allen

Spotkałem we śnie Einsteina
Wiosna, nieskazitelny trawnik w Princeton
Ukląkłem i ucałowałem jego młody kciuk
niby jakiegoś rumianego papieża
miał twarz świeżą szeroką pulchną zaróżowioną
"Wynalazłem całkiem odrębny wszechświat,
coś w rodzaju Najświętszej Panienki" -
"Istotnie, stwór ten rodzi sam siebie"
zacytowałem z Meskaliny
Usiedliśmy na dworze w to uniwersalne lato
ażeby spożyć lunch, obok profesorskich żon
w Klubie Tenisowym,
nasze spotkanie było już wieczyste, tak jak oczekiwano,
a mój gest by cmoknąć go w rękę
okazał się nadspodziewanie świątobliwy
zważywszy na Bombę Atomową o której nie wspomniałem

Nowy Jork, 24 grudnia 1972







(przełożył Piotr Sommer)
 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
609 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Ginsberg Allen

Inne teksty autora

Skowyt

Ginsberg Allen, wiersz klasyka

Allen Ginsberg - Big-beat

Ginsberg Allen, wiersz klasyka

Allen Ginsberg - Do P. O.

Ginsberg Allen, wiersz klasyka

Allen Ginsberg - Instytucja bez sensu

Ginsberg Allen, wiersz klasyka

Allen Ginsberg - Jabłko Nocy

Ginsberg Allen, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło