Płatki (wiersz klasyka)

Jiří Orten

Płatki

 

Zaszyte w mięciutkim gieźle

wciąż płaczą i noc łzę niesie,

lecz to zbyt mało im przecie,

ptak winy płacz ten nam skreślił,

bo to jest nasz lęk, ta przestrzeń.

 

Byłyście najsłodsze.

Zgorzkniałyście.

Wiatr pierś swą nad wami rozpostrze.

Cisza was spłoszy.

Byłyście. Odeszłyście.

 

Nad obczyzną krąży

śnieżek, śnieg bez sań,

aż padł w wargi małych kobiet,

które ziemi niosą dań,

gdzie pas jadu uwroć żłobi.

-tłum. T. M. Larczyński-

Vločky

 

Zašity v hebkém rubáši

celičké noci proplácí

a jejich pláč jim nestačí,

pták viny k nám jej odnáší

na naši úzkost, na naši!

 

Byly jste nejsladší.

Zahořklé jste.

Vítr vám ňadra naklání.

Ticho vás poplaší.

Byly jste. Nejste.

 

Sníh, snížek bez saní

zakroužil nad cizinou

a padl na rty malých žen,

 jež v hlínu objetí se řinou,

kam jedu plást byl položen.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
430 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Jiří Orten

Inne teksty autora

Co odpowiedziałem kanareczkowi

Jiří Orten, wiersz klasyka

Czarny obraz

Jiří Orten, wiersz klasyka

Czyj jestem?

Jiří Orten, wiersz klasyka

Ćwiczenie o śmierci

Jiří Orten, wiersz klasyka

Ćwiczenie w zmierzchu

Jiří Orten, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło