Literatura

Usta pieśni (wiersz klasyka)

Jiří Orten

Usta pieśni

 

 

 

 

Gdy Pan Bóg tworzył świat (ach, jak to było dawno),

to kolibę ugniótł w koliberka,

wziął drzewa, psy, kamienie, dał usta im, na własność.

 

 

 

 

Usta drzew. Usta liści. Przeciągły płacz w świerkach. 

Usta skał, ich przeciągłe milczenie. 

Usta psów, biednych psów, ich ciągła poniewierka.

 

 

Sponiewierane liście, o, liście wbite w ziemię, 

o, wieczna zimo skał, żebraka, który klęczy 

na mrozie dla jałmużny wśród zmierzchu długich cieni! 

 

 

Piosenko potoczków, piosenko, mowo z tęczy, 

gdy ciebie przenikniemy, raptem z snu naszego 

zrodzi się nowa mowa, ta, która zawsze leczy

 

 

 

 

śmiertelnie żywego.

 

 

 

tłum. T. M. Larczyński

 

 

 

 

Rty písně

 

 

 

 

Když Pán Bůh tvořil svět (ach dávno už je tomu), 

tu z kolíbky uhnětl kolibříka 

a všemu ústa dal, oblázkom, psům i stromům.

 

 

 

 

Rty stromů, listí, které táhle vzlyká, 

rty kamenů, to táhlé mlčení, 

rty psů, rty bědných psů, kterými lano smýká.

 

 

 

 

Ó listí usmýkané po zemi, 

ó věčná zimo skal a žebráka, jenž klečí 

na mrazu almužen v naprostém šeření!

 

 

 

 

Písničko potůčků, písničko, čista řeči, 

až porozumíme, tu ze snu našeho 

zrodí se nová řeč, řeč, která navždy léčí

 

 

 

 

smrtelně živého.

 

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Jiří Orten

Inne teksty autora

Tęsknota
Jiří Orten
Pierwszy wiersz
Jiří Orten
Płatki
Jiří Orten
Po muzyce
Jiří Orten
Po śmierci
Jiří Orten
Pod każdym słowem
Jiří Orten
Pogrzeb
Jiří Orten
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca