Literatura

(wiersz klasyka)

Magrelli Valerio

 

A gdyby tak zabrakło mnie samemu sobie,

oto mój niepokój.

Obawiam się, że wyparuję powoli,

zatracę w szczelinach dnia

zapominając własną myśl.

Czasami odkrywam się w ciszy

przedmiotów które mam dookoła,

rzecz wśród innych rzeczy,

zaludniony rzeczami.

Ból jest więc metamorfozą

a jego przyczyny splatają się

niewidoczne ukazują się

tym czym nie są.

To właśnie jest największym strapieniem.

Okulary powinno się więc nosić

pomiędzy okiem a mózgiem,

bo tam właśnie tkwi, wśród gęstwiny

i plantacji nerwów

błąd widzenia.

Tu gubi się wzrok

i w swoim podążaniu do umysłu

psuje się i kończy.

Jak gdyby na swej drodze

płacił co krok

daninę ciała.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Magrelli Valerio

Inne teksty autora


Magrelli Valerio

Magrelli Valerio

Magrelli Valerio

Magrelli Valerio

Magrelli Valerio

Magrelli Valerio

Magrelli Valerio

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca