Dlaczego nie jestem malarzem (wiersz klasyka)

O´hara Frank

Nie jestem malarzem, jestem poetą.

Dlaczego? Może i wolałbym być

malarzem, ale nie jestem. Weźmy


na przykład Mike'a Goldberga:

zaczyna obraz. Zaglądam do niego.

"Siadaj i napij się" powiada.

Piję; obaj pijemy. Patrzę

na obraz. :Masz na nim "SARDYNKI".

"Tak, czegoś mi tu brakowało".

"Aha". Wychodzę i mijają dni

i znów zaglądam. Malowanie

posuwa się, i ja też się posuwam, i dni

również. "A gdzie się podziały

SARDYNKI?" Zostały tylko

litery. "Przeholowałem z tym" mówi Mike.


A ja? Któregoś dnia myślę o

jakimś kolorze: pomarańczowym. Piszę

o nim linijkę. Wkrótce mam całą

stronę słów, nie linijek.

Potem drugą stronę. Trzeba by

o wiele więcej, nie koloru pomarańczowego,

ale słów, o tym jak okropny jest ten kolor

i życie. Mijają dni. To jest nawet

proza, jestem prawdziwym poetą. Skończyłem

wiersz,a nie wspomniałem jeszcze

koloru pomarańczowego. Wierszy jest

dwanaście, daję im tytuł POMARAŃCZE. I któregoś

dnia widzę w galerii obraz Mike'a, pt.SARDYNKI.

[1956]

przełożył Piotr Sommer


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
800 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

O´hara Frank

Inne teksty autora

[Dlaczego muchy chodząpo podłodze]

O´hara Frank, wiersz klasyka

Autobiographia literaria

O´hara Frank, wiersz klasyka

Dla Grace, po imprezie

O´hara Frank, wiersz klasyka

Dzień w którym zmarła Lady Lay

O´hara Frank, wiersz klasyka

Moje serce

O´hara Frank, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło