Literatura

Lament (wiersz klasyka)

Paul Muldoon

Nigdy nie pomyślałbym, że umrzesz
Gdyby twój koń nie wrócił do mnie
Wlokąc za sobą długie lejce,
Z twoją krwią na czole
I twym wytartym siodłem


Pustym. Zerwałam się natychmiast.
Jeden skok z ławy,
Następny na próg,
Ostatni prosto w strzemię.
Ruszyłam galopem.


Znalazłam cię wyciągniętego
Przy małym krzaku kolcolistu
Bez papieża, biskupa,
Bez księdza albo mnicha
Co by się tobą zajął,


Ale przy starej, suchej kobiecie
Która okryła cię opończą.
Krew ciekła jeszcze,
Nie wiedziałam, jak ją zatrzymać.
Złożyłam dłonie i piłam ją.


(tłum. Piotr Sommer)

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Paul Muldoon

Inne teksty autora

Anseo
Paul Muldoon
Historia
Paul Muldoon
Jeż
Paul Muldoon
Ned Skinner
Paul Muldoon
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca