Literatura

Wyspa na jeziorze (wiersz klasyka)

Ezra Pound

O Boże, o Wenero i ty, Merkury, patronie
złodziei,
Błagam cię, daj mi we właściwym czasie
sklepik z tytoniem,
Gdzie na półkach ułożone zgrabnie
lśniące pudełeczka,
I wonny tabak sprzedawany luzem,
i machorkę,
I jasny tytoń wirgiński pod jasnym
szkłem gablotki,
I wagę nie za bardzo ubrudzoną,
I dziwki, co wpadają na słówko
czy dwa, przechodząc,
Na cięte słówko i żeby poprawić włosy.

O Boże, o Wenero i ty, Merkury, patronie
złodziei,
Użycz mi małego sklepiku z tytoniem
lub w jakiejkolwiek urządź mnie profesji,
Byle nie w tym cholernym pisarstwie,
gdzie trzeba wciąż ruszać mózgownicą.

Leszek Engelkind

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Kaja
Kaja 14 stycznia 2018, 20:58
Słowo jest materiałem trudnym jak marmur , jeśli nie trudniejszym.
przysłano: 5 marca 2010

Ezra Pound

Inne teksty autora

Pieśń CXVI
Ezra Pound
Figura taneczna
Ezra Pound
Cygan
Ezra Pound
A Pact
Ezra Pound
Alba
Ezra Pound
Canto XLIX
Ezra Pound
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca